Nowy smartfon Nexus S wyprodukowany przez Google (a właściwie Samsunga) będzie działał na systemie Android 2.3 Gingerbread. Użytkownicy będą mieli do dyspozycji 1 GHz procesor Hummingbird, dedykowaną kartę graficzną oraz 16 GB pamięci. Do listy dodatkowych funkcji oprócz podstawowych (WiFi i Bluetooth), dopisują się dwa aparaty fotograficzne, cyfrowy kompas, czujnik zbliżeniowy i czujnik oświetlenia, przyśpieszeniomierz oraz GPS. Całkiem ciekawy zestaw. Ale najciekawsze przed nami:
Czy telefon także będzie reklamowany na głównej stroni Google? Czy telefon także odniesie porażkę pod kątem sprzedaży?
Dzięki nowoczesnej technologii NFC dostępnej w tym modelu możliwe będzie płacenie w sklepie poprzez dotknięcie smartfonem stworzonej specjalnie w tym celu podkładki. Do różnych produktów mogą być dołączane etykietki NFC, odczytywane dzięki tej technologii.
Urządzenie posiada wyświetlacz dotykowy, “doskonały” wg zapewnień producenta. 4-calowy, działający w technologii Super AMOLED (już widziałem kartoniki reklamowe w sieciach komórkowych, kolory tęczy itd, nowa zabawka marketingowców). Na wolnym powietrzu generuje 75% odblasku, co jest niewątpliwą zaletą dla użytkownika. Nie wiem tylko czy Iphne generuje 100% czy więcej.
Andy Rubin, wiceprezes do spraw inżynierii w Google, zachwalał nowy produkt, podkreślając szybkość i wydajność urządzenia – osiągnięte dzięki połączeniu wyśmienitego sprzętu z niezawodnym oprogramowaniem. Nexus S (bez karty SIM) jest dostępny już za 529 dolarów. Plus bilet lotniczy.